Polska powieść produkcyjna w latach 1949-1955

Powieść produkcyjna jest gatunkiem typowym dla doktryny socrealistycznej. Została stworzona i osiągnęła swoje najlepsze realizacje w I połowie XX w. na terenie Związku Radzieckiego. Do najgłośniejszych dzieł przynależących do tego gatunku, stworzonych przez radzieckich twórców, należy zaliczyć Matkę Maksima Gorkiego, Cement Fiodora Gładkowa, Młodą gwardię Dmitrija Furmanowa, Cichy dom Michaiła Szołochowa, Jak hartowała się stal Nikołaja Ostrowskiego czy Drogę przez mękę Aleksego Tołstoja1.
Na zwrot ku wzorcom literatury radzieckiej złożyło się wiele czynników, związanych z sytuacją Polski po II wojnie światowej. Już od roku 1944 r. została ona podporządkowana władzom ZSRR. Zależność ta była widoczna m.in. na gruncie politycznym przez utworzenie pierwszej namiastki powojennego rządu – Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Wraz z opanowywaniem sytuacji wewnętrznej, coraz intensywniej zaznaczały się działania, mające na celu podporządkowanie sobie Polaków przez ingerencję w ich życie kulturalne. Już od 1944 r. zaczęła działać cenzura – w Lublinie z inicjatywy ówczesnego Szefa Bezpieczeństwa powstał Oddział Cenzury Wojennej. W dwa lata później – 22 września 1946 r. – ukazał się dekret Krajowej Rady Narodowej, powołujący do życia Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, którego pierwszym szefem został mianowany jeden z najbardziej zasłużonych polskich komunistów – Tadeusz Zabłudowski. Stanowiło to jednak tylko preludium do prawdziwego celu Sowietów, jakim było odizolowanie polskiej kultury od wpływów Zachodu i podporządkowanie sobie środowiska intelektualnego w taki sposób, by stało się ono instrumentem propagandy w rękach władzy2.
Podstawowym dążeniem Sowietów było doprowadzenie do „odcięcia kultury polskiej od wszelkich źródeł zasilania – od kultury europejskiej, od własnej emigracji, która była depozytariuszką wartości mogących ratować tożsamość”3. Izolowanie Polaków od wpływów i wzorców zachodnich przybierało wielorakie formy. Do najczęściej stosowanych należał zakaz nauczania języków obcych oraz utrudnianie wyjazdów na Zachód. Władze ZSRR atakowały również emigrację oraz Rząd RP na Zachodzie, upowszechniając pogląd, jakoby była to „banda zdrajców, gotowych oddać Polskę za >>kilka posadek<<”4. Polscy literaci zostali odcięci od literatury światowej – wielu autorów, tworzących ówcześnie za Zachodzie, zostało uznanych za wrogów ideowych, a ich dzieła – za przejawy wrogiej ideologii5.
Wszystkie te działania miały za zadanie nie tylko dyskredytowanie Zachodu w oczach obywateli polskich, ale również wytworzenie odpowiedniej atmosfery do przeforsowania radzieckiego programu kulturowego. Celem Sowietów było podporządkowanie sobie i wykorzystanie artystów, którym przeznaczono rolę „inżynierów dusz”. Funkcja ich dzieł miała być dwojaka: z jednej strony oddziaływali w sposób pośredni przez organizowanie życia zbiorowości oraz bezpośrednio wpływali na uczucia odbiorców, wzbudzając w nich entuzjazm, wolę pracy, zdyscyplinowanie czy postawy poświecenia dla kolektywu. „Inżynierowie dusz” mieli za zadanie przedstawiać rzeczywistość w „procesie rewolucyjnego rozwoju”, a sztuce (w tym również literaturze) stawiano konieczne do wypełnienia postulaty. Zgodnie z założeniami doktryny socrealistycznej, do podstawowych założeń nowej literatury zaliczyć można: ludowość i partyjność, podejmowanie tematyki robotniczej, postulat tzw. romantyki rewolucyjnej, tworzenie wizji świata takiego, jaki powinien być, a nie jest (dyktowane dydaktyzmem socjalistycznym). Najlepiej realizowała te założenia powieść, czerpiąca z dorobku tendencyjnej powieści z tezą6.
Doktryna socjalistyczna, przyjęta na zjeździe szczecińskim, narzucała na literaturę doraźne zadania propagandowe – tworzone dzieła miały kształtować postawy i zachowania odbiorców, wpływając na nich i zmuszając do realizacji celów politycznych partii rządzącej. Szukając wzorców, polska proza lat 50 zwracała się do tradycji radzieckiej, a zjawisko to świetnie wyjaśnia W. Tomasik pisząc, iż „praktyka literacka wyrosła z programu realizmu socjalistycznego w ZSRR dostarczała pisarzom polskim gotowych wzorców w zakresie doboru tematyki, ukształtowań kompozycyjnych, a poniekąd także językowych”7.
Połączenie postulatów przyjętych na zjeździe szczecińskim, przyjęcie formy powieściowej za najlepiej realizującą idee doktryny socjalistycznej oraz sięgnięcie do wzorców radzieckich zaowocowało zaszczepieniem na grunt polski nieznanych wcześniej gatunków literackich, w tym tzw. powieści produkcyjnej. Wśród najbardziej znanych dzieł, charakterystycznych dla tego nurtu, które wyszły spod ręki polskich autorów, wymienić można takie tytuły, jak Nr 16 produkuje Jana Wilczka, Traktory zdobędą wiosnę, reportaże Witolda Zalewskiego, Węgiel Aleksandra Ścibora-Rylskiego, Człowiek nie umiera Kazimierza Brandysa, Lewanty Andrzeja Brauna czy Władzę Tadeusza Konwickiego8.
Pomimo tego, że w latach 1949-1953 w prozie polskiej zaobserwować można stopniowe rozszerzanie postulatów realizmu socjalistycznego, to okres ten postrzegany jest jako czas konwencjonalizowania i kostnienia form literackich. Pisanie zgodnie z narzuconym przez partię programem, przyjmowanie przez autora roli nauczyciela i dominacja prozy nastawionej na dydaktyzm powodowały zawężanie ambicji twórczych artystów. Literatura powoli traciła kontakt z rzeczywistością, przerwany został kontakt między nadawcą i odbiorcą, który wraz z przemianami zachodzącymi w kraju nie odnajdywał już w kliszowych formach końca lat 40 prawdy o swoim codziennym życiu. Literatura traciła z wolna swoją rolę propagandową9, a koniec dominacji realizmu socjalistycznego w literaturze polskiej rozpoczął się już w 1953 r., wraz ze śmiercią Józefa Stalina i tzw. „odwilżą”.
1. M. Bernacki, M. Pawlus, Powieść produkcyjna [w:] Słownik gatunków literackich, Bielsko-Biała 1999, s. 601.
2. B. Urbankowski, Czerwona msza albo uśmiech Stalina, Warszawa 1995, s. 263, 265.
3. Tamże, s. 265.
4. Tamże, s. 265-266.
5. W. Maciąg, dz. cyt., s. 69.
6. J. Łukasiewicz, Jeden dzień w socrealizmie i inne szkice, Katowice 2006, s. 44, 51-52.
7. W. Tomasik, Polska powieść…, s. 16-17.
8. M. Bernacki, M. Pawlus, dz. cyt., s. 602.